czwartek, 29 marca 2012

Wyróżnienie.

Kilka dni temu spotkała mnie bardzo sympatyczna niespodzianka, otrzymałam wyróżnienie od 




Maciejko - ślicznie dziękuję! To bardzo miłe :))


Zasady obowiązujące w zabawie:
1. Umieszczenie u siebie linka do bloga osoby, od której otrzymaliśmy nominację.
2. Wklejenie loga na swoim blogu.
3. Napisanie 7 cnót, grzechów lub faktów o sobie.
4. Nominowanie 10 osób. 

Cała JA w telegraficznym skrócie:

1. Najważniejsza jest dla mnie rodzina.2. Czasami wydaje mi się, że jestem pomostem między szaleństwem a rozsądkiem. 3. Jestem asertywna i twórcza. 4. Niestety bywam czasami złośliwa. 5. Lubię gotować. 
6. Farbuję włosy. 7. Uwielbiam styl prowansalski i marzy mi się domek wiejski urządzony w tym klimacie. 

Pragnę wyróżnić następujące blogi:


Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim odwiedzającym, komentującym i tym którzy tylko obserwują mój blog :)

Na koniec coś dla oka i życzę wszystkim kolorowych snów :))



                               









Melduję, że parapetowy ogródeczek ma się bardzo dobrze :)













niedziela, 18 marca 2012

Tiramisu i nowa zazdrostka na okno.

 Wczoraj  zrobiłam tiramisu. Zupełnie nie wiedziałam jakie ciasto zrobić na niedzielę i tak jakoś przeglądając mój przepiśnik wpadł mi w oko przepis na tiramisu. Dawno już nie robiłam tego deseru, więc radość moja była tym większa jak przypomniałam sobie jego smak..... niebiański, jedyny w swoim rodzaju ;))

Składniki:
25 dag serka mascarpone
10 dag cukru pudru
2 jajka
opakowanie biszkoptów
2 filiżanki kawy
2 łyżki winiaku
2 łyżki kakao

Wykonanie:

Białka oddzielić od żółtek. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na pulchną masę. Stopniowo dodawać serek. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie, ale dokładnie połączyć z masą serową. Do kawy wlać winiak, zamieszać. W naczyniu ułożyć warstwę biszkoptów i nasączyć je kawą. Przykryć kremem. Posypać kakao. Tak postępować aż do wyczerpania składników, pamiętając o tym, że na wierzchu musi być krem posypany obficie kakao. Wstawić do lodówki na 2-3 godziny.




Naładowana pozytywnie przez ostatnią pogodę jaką mamy-czyli prawie lato, sprawiłam sobie dzisiaj nową zazdrostkę na okno kuchenne. Niby  nic wielkiego, bo tylko troszkę białego materiału na lnianych szelkach ale strasznie mnie cieszy i raduje moje oczy ;))


Wczoraj poczyniłam małą dekorację, oczywiście wiosenną:


Przy okazji melduję, że moje zasiane nasionka mają się bardzo dobrze i rosną! Przemawiam do nich codziennie, podlewam, chucham i dmucham ;))


Życzę wszystkim udanego tygodnia i przy okazji chciałabym podziękować Wam za tak miłe komentarze, które zostawiacie. Bo tak naprawdę wiosna - wiosną, ale Wasze komentarze po prostu dodają mi takiej energii i skrzydeł, że ho, ho! Dziękuję!

niedziela, 11 marca 2012

Wyciągam kolory! Czyli idzie wiosna!

Koniec z kolorami asfaltu - szaremu i buremu już dziękuję! Wyciągam kolory, przywołuję wiosnę, niech czuje się zmotywowana do działania.






Wyciągnęłam z szafy wiosenne kurtki, płaszczyki, moje kolorowe apaszki i szale, które wprost uwielbiam :)

Zaczęłam wiosenne porządki, ale na spokojnie bez pośpiechu. Rozłożyłam je sobie w czasie co by od razu nie zwariować ;) Dobra rada: pamiętajcie o pozostałych domownikach - oni też na pewno pomogą przy sprzątaniu! U mnie na pierwszy rzut poszły szafy. Porządek też zrobiłam w przyprawach, wyrzuciłam to co przeterminowane, odświeżyłam pojemniczki, słoiczki i inne takie w których je przechowuję. Zrobiłam listę czego mi brakuje a co już się kończy - przyda się przy robieniu większych zakupów, uzupełnię wtedy braki.
Przeważnie przyprawy trzymam w torebkach, te zaś w dwóch plastikowych pojemnikach. Łatwo utrzymuje się  porządek, nic się nie przewraca i rozsypuje po szafkach.


Wczoraj wieczorem z Agaciorem i Karolinką poczyniłyśmy etykiety do oznaczenia nasion. Oczywiście musiały być kolorowe!





Zainspirowana postem Asi  tutaj zasiałam dzisiaj  troszkę lata. Na początek poszły: pietruszka, roszponka warzywna, szczypiorek ogrodowy, pomidor gruntowy sztywnołodygowy i lawenda. Oczywiście wykorzystałam moje nowe etykiety :)














Postawiłam je w słonecznym i ciepłym miejscu, oby tylko  ładnie rosły!


Przesadziłam też moją bazylię.


A na koniec pokażę Wam jaką to sobie uszyłam poszewkę na poduszkę. Wykorzystam ją na balkonowe krzesło. Wiosna niedługo więc zacznie się przesiadywanie na (szumnie nazwanym) tarasiku ;)




Takie troszku inne zrobiłam wiązania:


Kolorowy materiał połączyłam z lnem:


Na tym kolorowym akcencie kończę i lecę szykować kolację. Miłego wieczoru kochani!


wtorek, 6 marca 2012

Chwalę się.

Zapomniałam pochwalić się, że wykonanie mojej naleweczki, której przepis znajdziecie tutaj, spodobało się kulinarnemu ekspertowi Pani Beacie Lipow. Konkurs na  "Najsmaczniejsze danie"  ogłoszony był na łamach: tutaj. Co prawda nie wygrałam nagrody głównej ale takie wyróżnienie i nagroda dodatkowa również mi się podoba :)) Za co jeszcze raz bardzo dziękuję :)
Oto nagroda, która przyleciała do mnie parę dni temu :




I tutaj znalazłam cudeńka w moim klimacie. Zatapiam się zaraz z kubkiem herbatki do lektury tego czasopisma. Troszkę spokoju, coś do czytania, dobra herbata, ciepły kocyk i ja odpływam ;)


 Spokojnej nocki życzę wszystkim.

poniedziałek, 5 marca 2012

Sos brokułowy z kurczakiem i coś na deser.

Nie poczyniłam ostatnio nic nowego, ślęczę cały czas nad serwetą i już dosłownie patrzeć na szydełko nie mogę :) Ale spokojnie, dam radę (tak myślę).
Moje Drogie mam przepis na pyszny sos brokułowy z kurczakiem i chciałabym się z Wami nim podzielić.

Sos brokułowy z kurczakiem.

1 pierś kurczaka
1 brokuł
2 cebule
1 ząbek czosnku
2 łyżki oleju
1/2 szklanki śmietany 18%
sól, pieprz
zielona pietruszka lub kolendra do posypania
1 opakowanie makaronu (jaki akurat macie w domku)

Posiekaj cebulę i czosnek, zeszklij na rozgrzanym oleju. Pierś kurczaka  umyj, osusz i pokrój w paski i dorzuć do cebuli, dorzuć czosnek. Mieszając, smaż około 15 minut, dopraw solą i pieprzem. Różyczki brokuł zblanszuj przez 2 minuty w osolonym wrzątku. Odcedź, dodaj do kurczaka. Wlej śmietanę, sól, pieprz i wymieszaj. Ugotuj makaron, odcedź i podawaj polany sosem i posypany pietruszką (ja ostatnio posypałam koprem włoskim - też było ok.) Oczywiście musiałam też, dorzucić coś od siebie i dodałam puszkę kukurydzy do sosu ;)









A na deser proponuję cynamonowe koperty z ananasem z mojego ulubionego ciasta francuskiego. Przepis znalazłam tutaj.




Palce lizać!