sobota, 29 września 2012

Gruszki pięknej Heleny.

Niebo w gębie! Polecam gorąco ten deser :) Przepis pochodzi z ostatniego wydania "Weranda Country".




Gruszki pięknej Heleny

Weź:
2 dojrzałe (niezbyt miękkie) gruszki
pół tabliczki gorzkiej czekolady
pół łyżki masła
2 łyżki płatków migdałowych
2 szklanki wody
1,5 łyżki cukru
łyżeczkę soku z cytryny
pół laski wanilii
mały kubek lodów waniliowych

Zrób syrop: wodę z cukrem, sokiem cytrynowym oraz ziarenkami wanilii gotuj około 5 minut. Gruszki obierz, przekrój na pół (z jednej strony zostaw ogonek), wyjmij gniazda nasienne. Włóż owoce do syropu, przykryj i gotuj 10-15 minut ( nie mogą się rozgotować). Ostrożnie wyjmij je z garnka i ostudź. Na suchej patelni upraż płatki migdałowe.
Zrób sos czekoladowy. Do rondelka wlej 3 łyżki wody, dodaj masło oraz pokruszoną czekoladę.
Podgrzewaj na małym ogniu, cały czas mieszając, aż powstanie jednolita masa.
Na talerzyku połóż po 2-3 kulki lodów. Między nimi ustaw gruszki, polej je gorącym sosem czekoladowym i posyp płatkami migdałowymi.
Pycha! Polecam na jesienne wieczory :)








Chciałabym jeszcze bardzo serdecznie podziękować Barbiken z Jezioro marzeń  za wyróżnienie :))
Zgodnie z zasadami powinnam wyróżnić teraz 15 blogów ale nie mogę, nie potrafię, więc:
Uroczyście oświadczam, że wyróżniam wszystkie Was kochane bo jesteście niesamowite, pracowite, pełne szalonych pomysłów, kreatywne i w ogóle WOW! O!! 

Pozdrawiam!

Kasia


piątek, 28 września 2012

Karolcia i jej skarby :)

Chciałabym przedstawić Wam Karolcie. Karolcia jest chrześnicą mojego męża.



 Jest bardzo zdolną dziewczynką. Ma 9 lat, interesuje się plastyką. Bardzo lubi wszelakie prace ręczne. Uwielbia pracę z plasteliną, modeliną, chodzi na zajęcia z rzeźby  organizowane w szkole. Nauczyła się tam odlewać z gipsu, lepić z gliny i robić potworki z papieru. Dzisiaj przedstawimy prace Karolci zrobione z plasteliny i włóczki.











Podsumowując: rośnie nam mała artystyczna duszyczka :))))


Kasia

niedziela, 23 września 2012

Jesień... a przy okazji przepis na nową sałatkę :)

Przywitała nas słońcem i cudnymi kolorami :)) Jesień to dla mnie najbardziej malownicza pora roku. Piękne kolory można znaleźć wszędzie i nie trzeba ich długo szukać ;)









Moje ukochane wrzosy, bez nich nie wyobrażam sobie jesieni! Uwielbiam je!








Sałatka brokułowa


1 brokuł
1 opakowanie sera feta 
20 dkg szynki
1 zielony ogórek

Sos:
łyżka majonezu
3 - 4 łyżki jogurtu naturalnego
2 ząbki czosnku

 Brokuła (ja dzielę go na mniejsze różyczki) gotować przez kilka minut w osolonym wrzątku (nie za długo, żeby się nie rozpadał i nie był zbyt miękki). Fetę, obranego ogórka oraz szynkę pokroić w kostkę. W naczyniu umieścić brokuła i pozostałe pokrojone składniki. Polać przygotowanym wcześniej sosem i wymieszać. Gotowe :)

 Życzę miłej niedzieli!

Kasia



sobota, 22 września 2012

Dzisiaj bez tytułu ;))

Melduję, że powidła śliwkowe wyszły pyszne. Gotowały się co prawda kilka dobrych dni ale było warto. Nie dodałam do nich ani grama cukru - z czego bardzo się cieszę ;)



Na blogu Zapach wspomnień, Magdalenia podaje przepis na dżem z dyni z pomarańczą. Bardzo mi przypadł do gustu więc postanowiłam go wypróbować :) Zdecydowanie polecam! Jest wyśmienity! Kolor cudny - pełen słońca  a smak wyborny :))



Przy robieniu wolnego miejsca w zamrażarce znalazłam aronię jeszcze z zeszłego roku ;) Co by się nie zmarnowała zrobiłam z niej nalewkę:






Nalewka aroniowa.

1 kg aronii
1 kg cukru
1,5 l wody
0,5 l spirytusu
garść liści z wiśni
1/2 opakowania kwasku cytrynowego

20 minut gotować aronię z cukrem. Następnie przecedzić i wycisnąć owoce. Do zimnego soku dodać spirytus, przelać do butelek i odstawić na kilka dni. Gotowe ;)


Jak na razie mam już dosyć "chowania lata" .......hmmm, powiem tak: do przyszłego roku ;)

Oczywiście przeciery pomidorowe już są zrobione, troszkę wyszło tych słoi więc spaghetti bolognese będzie  robione na domowych przecierach. Jest pyszne!


To byłoby na tyle, chciałam napisać że jutro jest mój ulubiony dzień tygodnia - sobota (HURRRA) ale właśnie zerknęłam na zegarek i mogę powiedzieć że JUŻ WŁAŚNIE ZACZĄŁ się  mój ulubiony dzień....jejku jak ten czas leci....

Mówię więc dzień dobry ;)))))))

Kasia