czwartek, 23 maja 2013

Troszkę Janówki i miód z mniszka

Na początek odrobinę klimatu z naszej Janówkowej Chatki :)














Ostatnio zrobiłam miód z mniszka. Ten pospolity chwast jest prawdziwym skarbem. Nazywany jest często żeń-szeniem Zachodu. Kwitnie od kwietnia do lipca, a potem ponownie do września.
Pamiętajmy aby nigdy nie zrywać go z działek, na których stosowane były chemikalia, ani z miejsc położonych blisko ulic o dużym natężeniu ruchu.
Mniszek odtruwa wątrobę, oczyszcza też organizm: działa moczopędnie, obniża poziom cukru we krwi. Jest dobry na problemy z trawieniem i świetnie radzi sobie z przeziębieniami. Dobrze jest słodzić nim herbatę i naprawdę smakuje jak miód! To tylko, taka krótka lista jego możliwości :)

Miód z mniszka:

- około 400 kwiatów mniszka lekarskiego
- 2 cytryny
- 1 litr wody
- 1 kg cukru

Kwiaty rozkładamy na białych kartkach najlepiej na dworzu i czekamy aż mrówki, muszki i inni mieszkańcy zmienią swoje lokum ;) Zostawiamy całość na około 2 godziny. Po tym czasie oglądamy każdy kwiatek i upewniamy się, czy wszyscy nieproszeni goście opuścili swoje mieszkanko. Kwiatki umieszczamy w garnku, zalewamy wodą i stawiamy na gazie, od momentu zagotowania gotujemy przez około 2 godziny. Całość odstawiamy na 24 godziny w chłodne miejsce. 
Na drugi dzień przelewamy całość przez gazę lub sitko do czystego garnka, a kwiatki dokładnie odciskamy. Do oczyszczonego soku wsypujemy cukier, dodajemy sok z cytryn (przez sitko, aby nie wpadły pestki i miąższ) i mieszamy. Gotujemy na wolnym ogniu około dwóch godzin. 
Gorący płyn przelewamy do suchych, wypasteryzowanych słoiczków i mocno zakręcamy. Odwrócić do góry dnem, zostawić do wystygnięcia i nie pasteryzować. 




Wino z kwiatów mniszka: (przepis z "Weranda Country" kwiecień/maj 2013)

250 g kwiatów mniszka zasyp kilogramem cukru, zalej 2 litrami wody, dodaj 5 dag drożdży winnych. Odstaw do ciemnego pomieszczenia na 4-6 tygodni.
Zlej do butelek. Pij 2 razy dziennie po małym kieliszku przed jedzeniem. Idealny na kłopoty z trawieniem, w nieżycie jamy ustnej i gardła oraz w dolegliwościach kobiecych. 

Sałatka z liści: (przepis z "Weranda Country" kwiecień/maj 2013)

Bardzo popularna we Francji i w Grecji. Jeśli wyda ci się zbyt gorzka, dodaj do niej jabłko, banana, kukurydzę lub orzechy. Całość skrop winegretem. 


Pozdrawiam serdecznie!

Kasia 





sobota, 18 maja 2013

Detal ma znaczenie :)

Chciałabym podzielić się z Wami szczęściem jakie mnie ostatnio spotkało :) Otóż wzięłam udział w konkursie fotograficznym "Detal ma znaczenie. Zobacz różnicę." Akcję przygotowała i prowadziła Agencja Reklamowa S4 na zlecenie Kimberly-Clark Europe Limited. Ekspertem akcji była Pani Małgorzata Andryszczyk stylistka programu telewizyjnego Dekoratornia.
Zadanie polegało na tym aby pokazać jak dekoracyjny papier Velvet odmienił naszą łazienkę. Taki mały detal a jednak ma znaczenie :)  Nowa linia papierów Velvet nosi nazwę "Atmosfera Natury".
W mojej łazience króluje lawenda, więc nie miałam problemu z wyborem papieru. Świetnie wkomponowała się do niej "Relaksująca Lawenda".
Wszystkie prace konkursowe możecie zobaczyć tutaj.
Na zakończenie tej akcji przeprowadzony został wernisaż podczas którego można było obejrzeć  prace laureatów oraz  została wręczona  nagroda główna :) Wernisaż odbył się w Soho Factory w budynku 73 w Warszawie.














Jak już się pewnie domyślacie, zostałam laureatką nagrody głównej :)) Bardzo ale to bardzo cieszę się z tej nagrody! Nie wierzyłam własnym oczom jak ogłoszono wyniki, prawie popłakałam się ze szczęścia ;)


Pamiętajcie: DETAL MA ZNACZENIE :) 

Kasia 




wtorek, 7 maja 2013

Majówka w Słowackim Raju :)

W czasie długiego, majowego weekendu całą naszą rodzinką i znajomymi byliśmy w Słowackim Raju. Podziwialiśmy przecudne widoki, wąwozy, wodospady, skalne urwiska. Przeszliśmy mnóstwo kilometrów. Pokonywaliśmy potoki i (o zgrozo jak dla mnie!!) wielkie metalowe drabiny. Wszystkie zaplanowane trasy zostały zaliczone z czego jesteśmy strasznie dumni :))
 Byliśmy w wąwozach: Sucha Bela,  Sokolia Dolina. Widzieliśmy Zawojowy Wodospad, Wodospad Okienkowy, Wodospad Korytowy a krajobraz z Tomaszowskiego Widoku zapierał dech w piersiach, ja oczywiście podziwiałam go prawie w pozycji leżącej ;)) Wędrowaliśmy także przełomem Hornadu.
W czasie tego pobytu mieszkaliśmy w pensjonacie Anton klik. Gospodyni Pani Ewa to bardzo miła i sympatyczna osoba. Przygotowywała dla nas słowackie przysmaki i codziennie rano witała uśmiechem. Polecam gorąco to pełne ciepła i uroku miejsce. 
Byliśmy także  w Parku Wodnym Besanova a wizyta w Wellness & Spa dostarczyła mi niepowtarzalnej atmosfery całkowitego odprężenia. Było bosko! 






















Pozdrawiam całą ekipę i Szanownego Pana Kierownika ;))))

Kasia