sobota, 17 września 2016

Na szydełku.

Skończony. Mój pierwszy dywanik robiony na szydełku. Jestem z niego strasznie dumna.  Serca mojego dużo tam jest 😊











Pierwszy i napewno nie ostatni 😉

poniedziałek, 12 września 2016

Chleb. Super chleb.

Ten przepis znalazłam w książce "Smakowita Ella".
Chlebek jest bardzo smaczny,  pachnący ziołami prowansalskimi.  Podczas pieczenia pachnie cały dom. Kanapki z nim przyrządzone są niebiańskie 😀

To już czwarty przepis na chleb,  który wypróbowałam.


Super chleb.






200 g migdałów
260 g pestek dyni
200 g mąki z brązowego ryżu
85 g pestek słonecznika
3 łyżki nasion babki płesznik (kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością)
3 łyżki ziół prowansalskich
2 łyżki nasion chia (kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością)
Sól i pieprz do smaku

Migdały i pestki dyni zmiksować na mąkę.  Wsypać do dużej miski wraz z innymi suchymi  składnikami i wymieszać.
Dodać 600 ml zimnej wody i dobrze wymieszać,  tak by uzyskać jednolitą masę.  Odstawić miskę na mniej więcej godzinę.
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni.  Wyłożyć ciasto na blachę do pieczenia.  Nie formować zbyt wysokiego bochenka,  bo chlebek się nie dopiecze.  Powinien mieć zaledwie 5 do 7 cm wysokości.
Pięc około 45 minut (ja piekłam prawie 55 minut),  aż wierzch zrobi się złotobrązowy,  a na wetkniętym w środek potyczku lub czystym nóżu nie będzie surowego ciasta.

Smacznego :-)

niedziela, 11 września 2016

Sielsko.

Niedziela oczywiście na Janówce. Piękną pogodą trzeba jeszcze się nacieszyć.
Z dzisiejszej rowerowej wycieczki przywiozłam trochę badylaków z których powstały takie oto zdjęcia :








Pozdrawiam :-)

środa, 7 września 2016

Chleb pieczemy.

To trzeci przepis na chleb jaki wypróbowałam i mogę polecić.
Ten przepis pochodzi z mojej ulubionej książki "Upiecz swój chleb". Chleb na pszennym zakwasie.
Zapraszam.

Chleb pszenny na pszennym zakwasie.







20 dag zakwasu pszennego
50 dag mąki pszennej razowej
260 ml letniej wody lub mleka, maślanki (wcześniej wyjąć z lodówki aby miały temperaturę pokojową)
2-3 łyżek soli
Mak lub sezam do posypania chleba (ja użyłam mąki)

Wszystkie składniki wymieszać (pamiętajmy o przesianiu mąki,  ciasto szybciej i ładniej urośnie a chleb będzie bardziej pulchny).  Wyrobić ciasto.  Wodę dolewać stopniowo aby ciasto nie było za rzadkie.  Pszenne ciasta wyrabiamy dłużej niż żytnie.
Po wyrobieniu przykrywamy ciasto ściereczką i odstawiamy na około 30 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie ponownie wyrabiamy ciasto około minuty.  Formujemy chlebek i układamy ciasto w formie (ja wybrałam formę prostokątną). Ponownie odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut.
Chleb lekko nacinamy, zwilżamy wodą i posypujemy makiem, sezamem lub mąką. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego i naparowanego. Temperatura 240-250 stopni.  Pieczemy 20 minut.  Następnie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy jeszcze 40 minut.
Na 10 minut przed końcem pieczenia możemy za pomocą pędzelkia zwilżyć skórkę chleba, aby nabrała połysku.  Po wyjęciu studzimy chleb przykryty ściereczką na kratce kuchennej.

Zakwas pszenny:

Wymieszać 15 dag mąki pszennej razowej z 250 ml letniej wody, tak aby mieszanka miała konsystencję ciasta naleśnikowego.  Przykryć ściereczką i odstawić na dobę w ciepłe miejsce.  Następnie dodać 10 dag mąki i 100 ml letniej wody i dobrze wymieszać.  Ponownie przykryć i odstawić w ciepłe miejsce.  Trzeciego dnia na powierzchni zakwasu powinny być już widoczne liczne pęcherze. Dodać kolejne 10 dag mąki i 100 ml wody.  Dobrze wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce.
Czwartego dnia zakwas jest gotowy.
 Można go używać do pieczenia różnego rodzaju pieczywa. Pamiętajmy aby odłożyć 2-3 łyżki zakwasu do następnych wypieków.

Smacznego :-)


wtorek, 6 września 2016

Sok z malin.

Do deserów,  herbatki,  doskonały na przeziębienie.

Sok z malin

Na 1 kg malin używam około 700g cukru.

Ukladam w dużym słoju  na przemian, warstwowo: maliny,  cukier,  maliny,  cukier i tak do wyczerpania składników.  Przykrywam dokładnie gazą (najlepiej związać jeszcze tasiemką lub gumką)  lub lekko zakręcam zakretką i odkładam w ciepłe,  najlepiej słoneczne miejsce.  Maliny potrzebują chwili do puszczanie soku.  Pójdą do góry i lekko się pomarszczą. Trwa to mniej więcej dwa dni.
Po tym czasie przecieram maliny przez sito. Powstały sok krótko gotuję.  Ewentualne burzyny usuwam. Ciepły sok nalewam do butelek lub słoików. Przed szczelnym zamknięciem do każdego naczynka wlewam po dużej łyżce spirytusu.  Szczelnie zakręcam i odkładam. Taki sok mam akurat na czas jesienno-zimowy. Przechowuję go w chłodnym miejscu.






🌼