wtorek, 24 stycznia 2012

Byle do wiosny.

Chciałabym już poczuć zapach wiosny! Zachwycać się błękitem nieba, poczuć ciepło promieni słonecznych, cieszyć oczy  zielonym kolorem i wiosennymi kwiatami a zwłaszcza tulipanami, które wprost uwielbiam :) Cóż mogę poradzić na to, że kocham wiosnę? Chyba nic, przecież to nie grzech ;)) Wszystko budzi się  do życia, z ulic znika szarość - mam wtedy ochotę objąć świat obiema rękami!! Nawet myśli mam wówczas radośniejsze..Aż chce się żyć!
A tymczasem za oknem plucha, zimno, szaro, smutno..brrrrrr.  Musiałam zrobić sobie troszku wiosny na parapecie, bo po prostu oszaleję niedługo! Już mam dosyć zimy a właściwie jakiej zimy?? Jak tu ani mrozu porządnego nie ma, ani śniegu!!! Obłęd jakiś!
A to moja maleńka wiosna:






I do tego haftuję sobie kwiatki, a co! 






Moi drodzy, byle do wiosny!