wtorek, 27 grudnia 2011

Post poświąteczny.

Święta, święta i po świętach! Teraz czas na sylwestra i Nowy Rok ;)) Ale zanim sylwester nadejdzie powspominajmy troszeczkę święta. Jak się czujecie? Objedzeni? Ja mam wrażenie, że od stołu nie odchodziłam ;)  Było miło, serdecznie, rodzinnie tak jak powinno być. Były spotkania, rozmowy..Naprawdę cudownie! Lubię mieć całą rodzinkę przy sobie. Brakowało nam tylko naszej Anuli-mojej siostry no i oczywiście kochanego szwagra! Nie udało im się  niestety  przyjechać na święta do Polski. Miejmy nadzieję, że za rok będą z nami obecni przy stole wigilijnym i będziemy wszyscy w komplecie.

A tak w tym roku zapakowałam prezenty, znaczy się Mikołaj zapakował!









A  u Was był? Na pewno :) Do nas też zajrzał, zostawił prezenty i swoją czapkę  ;)) Wszystkie prezenty były śliczne ale jeden muszę Wam koniecznie pokazać. Dostałam stojak na książkę kucharską. Stojak jest metalowy w kolorze czekoladowym (moim ulubionym). Wygląda tak:




Jest lekko przecierany, ozdobny i delikatny, taki w moim stylu. Mikołaj musiał widzieć jak podczas gotowania książka kucharska albo mój przepiśnik ląduje gdzie popadnie a najczęściej tam gdzie jest kawałek wolnego blatu kuchennego, bo muszę Wam powiedzieć, że jak coś przyrządzam w kuchni to cała kuchnia robi ze mną, znaczy bałagan jest niezły! Kochany Mikołaj!




Żeby tego było mało, Nasz Święty dorzucił jeszcze książkę z przepisami  "Nigella ekspresowo":






"Wzdychałam" do niej przy każdej wizycie w księgarni. Ech, ten Mikołaj, niesamowity jest prawda? 

Jak wytrzymaliście do końca to jeszcze kilka fotek obejrzyjcie:



Końcówka naszego kalendarza adwentowego


Pierogi - wyrób własny


Choinka w całej odsłonie


A to był nasz gość specjalny w te święta.

Pozdrawiam Was poświątecznie!!!

PS. A na termometrze 9 stopni - prawie wiosna .