sobota, 17 grudnia 2011

Wieczór rodzinny

Dzisiaj planujemy wieczór rodzinny. Uwielbiam takie wieczory  bez pośpiechu, telefonów, komputera, telewizji... wieczory spędzone z najbliższymi przy czytaniu, przeglądaniu czasopism, przy grach planszowych (nie komputerowych!), rozmowach i koordynowaniu naszych planów. Są cudowne! Ale jest ich coraz mniej,  nasze dzieciaki  robią się coraz starsze  i mają już swoje "małe światy". Dlatego takie wieczory jak dzisiejszy niech trwają jak najdłużej, oby było ich więcej a już na pewno nie mniej (to takie moje ciche marzenie). Życie pędzi coraz szybciej i szybciej, mam czasami  wrażenie jakby czas się kurczył...dlatego trzeba czasami zwolnić...
 Na dzisiejszy wieczór "odkurzyłam" grę w którą już bardzo dawno nie graliśmy -"Osadnicy z Catanu". Ale wcześniej ubieramy choinkę (wreszcie!).
Na tę okoliczność upiekłam cały talerz maślanych ciasteczek bo wiadomo, że ubieranie choinki to bardzo wyczerpująca sprawa ;)




Przepis na ciasteczka znajdziecie  tutaj. Z uwagi na brak w moich zapasach mąki ryżowej, dodałam kukurydzianą.

Rodzinnego wieczoru i Wam życzę!